Czym jest wewnętrzny krytyk?
Wewnętrzny krytyk to głos w naszej głowie, który komentuje, ocenia i podważa niemal każdy nasz krok.
Czasem brzmi jak rodzic, nauczyciel, szef albo ktoś, kto kiedyś był dla nas ważny.
Mówi:
„Powinnaś bardziej się starać.”
„To i tak nie wystarczy.”
„Inni mają gorzej, nie przesadzaj.”
W psychologii ten głos nazywany jest wewnętrznym krytykiem – częścią psychiki, która miała nas chronić przed porażką, oceną i odrzuceniem.
Paradoks polega na tym, że z czasem zaczyna nas nie chronić, lecz ograniczać.
Skąd bierze się głos wewnętrznego krytyka?
Źródłem wewnętrznego krytyka są najczęściej wczesne doświadczenia emocjonalne:
dorastanie w atmosferze presji, porównywania lub nadmiernych oczekiwań,
poczucie, że „wartość” zależy od wyników, ocen, poświęcenia,
dorosłe relacje, w których uczono nas, że „bycie sobą” jest ryzykowne.
Ten głos staje się wewnętrznym narratorem – krytykiem, który ma nas „utrzymać w ryzach”, żeby już nigdy nie bolało tak, jak kiedyś.
Tyle że jego język to często perfekcjonizm, lęk i wstyd.
Jak rozpoznać, że to mówi Twój wewnętrzny krytyk?
Zauważ, jak mówisz do siebie w myślach, gdy coś Ci nie wychodzi.
Czy to głos wspierający, czy raczej karzący?
Czy czujesz, że masz prawo do błędu?
Najczęstsze sygnały działania wewnętrznego krytyka:
trudno Ci przyjąć komplement lub sukces,
analizujesz swoje słowa godzinami po rozmowie,
czujesz, że „ciągle za mało”, niezależnie od wysiłku,
odkładasz działania ze strachu przed oceną,
łatwiej Ci współczuć innym niż sobie.
To nie słabość. To mechanizm przetrwania, który kiedyś był potrzebny, a dziś już nie.
Jak radzić sobie z wewnętrznym krytykiem?
Nie chodzi o to, by go uciszyć – ale by zmienić ton rozmowy.
Wewnętrzny krytyk nie zniknie, ale można nauczyć się słuchać go inaczej.
Zauważ moment, gdy się pojawia.
Zatrzymaj się. Nazwij to: „To mój krytyk znów próbuje mnie chronić.”Zapytaj: czego on się boi?
Często jego głos to echo lęku przed odrzuceniem lub porażką.
Gdy usłyszysz strach, zrozumiesz, że to nie wróg – to stary mechanizm.Wprowadź drugi głos – współczucie.
TSR (Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach) uczy, że nie trzeba „naprawiać siebie”.
Wystarczy znaleźć momenty, w których ten krytyk milknie – i wzmacniać właśnie te chwile.Zadawaj sobie pytania zamiast ocen.
Zamiast: „Czemu znów zawiodłam?”, zapytaj:
👉 „Co mi dziś pomogło mimo trudności?”
👉 „Kiedy ostatnio czułam spokój – i co wtedy było inaczej?”
To małe przesunięcie języka, które potrafi zmienić bardzo wiele.
Czy wewnętrzny krytyk może być sprzymierzeńcem?
Tak – pod warunkiem, że zaczniemy z nim rozmawiać jak z częścią siebie, a nie jak z wrogiem.
On pokazuje, co dla nas ważne: bezpieczeństwo, akceptacja, przynależność.
Można nauczyć się słuchać go z dystansem, a jednocześnie z wdzięcznością.
W terapii często mówimy, że wewnętrzny krytyk staje się spokojniejszy,
gdy człowiek zaczyna traktować siebie tak, jak traktuje innych – z empatią.
Jak psychoterapia pomaga w pracy z wewnętrznym krytykiem?
W gabinecie uczymy się zauważać ten głos, rozumieć jego źródła i stopniowo go oswajać.
Nie walczyć – ale rozpoznać, że to tylko część naszej historii, nie cała prawda o nas.
W nurcie TSR terapeuta skupia się nie na analizie przeszłości, lecz na budowaniu nowego sposobu mówienia do siebie.
Z czasem pojawia się coś bardzo ważnego: głos, który mówi
„Jestem wystarczająca.”
„Nie muszę wszystkiego udowadniać.”
„Mogę być dla siebie łagodna.”
Jak zrobić pierwszy krok?
Nie musisz wiedzieć, jak „pokonać” krytyka.
Wystarczy, że chcesz zacząć siebie słyszeć – inaczej niż do tej pory.
W Mind Talk Therapy możesz umówić się na pierwszą sesję próbną, żeby zobaczyć, jak wygląda rozmowa, w której nie musisz być doskonała.
Albo na bezpłatną konsultację doboru specjalisty, jeśli chcesz znaleźć osobę, z którą nauczysz się budować relację ze sobą na nowo.
Bo ten głos w Tobie nie musi być surowy.
Może stać się Twoim sprzymierzeńcem.


